sobota, 29 sierpnia 2009

Umarłem. Nawet jeśli ciało jeszcze dycha, czekając na końcowy zawał lub nowotwór, dusza dynda na sznurze, w podrygach wiatru. Umarłem. Wzrok wlepiony w ścianę. Nie pukajcie w zatrzaśnięte drzwi...